W czwartek Sejm uchwalił projekt zmiany Kodeksu postępowania cywilnego. Projekt gruntownie przebuduje procedurę “zastępczej” publikacji przeprosin z tytułu ochrony dóbr osobistych na koszt pozwanego. Obecnie ogólny koszt takiego zastępczego wykonania uzależniony jest od cennika medium, w którym sąd nakazuje zamieszczenie przeprosin (oświadczenia w odpowiedniej treści i formie). Planowane przepisy mają zastąpić to rozwiązanie obowiązkiem zapłaty jednorazowej grzywny w wysokości do 15 tysięcy złotych przez dłużnika niestosującego się do treści orzeczenia.
Projekt zakłada dodanie § 4 do art. 1050 k.p.c. Miałby on zastosowanie do spraw o naruszenie* (ochronę) dóbr osobistych. Jeśli dłużnik nie opublikuje przeprosin (nie złoży oświadczenia w odpowiedniej treści i formie) w wyznaczonym terminie (i zagrożenia mu grzywną) to sąd wymierzy dłużnikowi grzywnę do piętnastu tysięcy złotych i nakaże zamieszczenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym na koszt dłużnika ogłoszenia z przeprosinami.
Szybko pojawiły się głosy, że propozycja zmiany przepisów jest związana ze sprawą o ochronę dóbr osobistych Radosława Sikorskiego przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Sąd Apelacyjny w Warszawie nakazał pozwanemu opublikowanie przeprosin na głównej stronie Onetu, a Jarosław Kaczyński nie wykonał wyroku. W związku z tym Radosław Sikorski podjął kroki w celu skorzystania z możliwości opublikowania przeprosin na koszt dłużnika i wyegzekwowania od Jarosława Kaczyńskiego potrzebnej do tego kwoty w wysokości ponad 700 tys. złotych.
W uzasadnieniu projektu wskazano, że opublikowanie przeprosin (oświadczenia w odpowiedniej treści i formie) nie powinno być czynnością, którą może wykonać inna osoba niż dłużnik (pozwany). W związku z czym (wbrew uchwale SN z dnia 28 czerwca 2006 r., III CZP 23/06) w tej sytuacji nie powinien znajdować zastosowania art. 1049 k.p.c., a art. 1050 k.p.c. Nie będzie więc możliwe zastępcze opublikowanie przeprosin przez powoda (wierzyciela) na koszt dłużnika. Wykonanie obowiązku przeproszenia powoda stanie się od tej pory czynnością niezastępowalną, a więc taką, której niewykonanie wiązać się może z nałożeniem przez sąd grzywny na dłużnika. Projektodawca podkreślił, że w rzeczywistości opublikowanie przeprosin na koszt dłużnika nie pozwala na osiągnięcie satysfakcji przez pokrzywdzonego i wypełnienie honorowego obowiązku przeprosin.
Tak zaprojektowane zmiany pomijają jednak w dużej mierze podstawową funkcję przeprosin wynikającą z treści art. 24 k.c. Jest nią usunięcie skutków naruszenia, co podkreślił Sąd Najwyższy we wspomnianej uchwale: “[…] podstawowym celem prawnym wiązanym z aktem przeproszenia (ubolewania) jest zniweczenie skutków dokonanego naruszenia, a nie uzyskanie satysfakcji, co w drodze przymusu sądowego lub egzekucyjnego i tak przeważnie nie jest możliwe”. Jeśli przeprosiny miałyby służyć wyłącznie uzyskaniu satysfakcji przez pokrzywdzonego i pełnić funkcję “honorową” to należałoby rozważyć ograniczenie ich formy do listu wyrażającego ubolewanie i podpisanego przez pozwanego (lub innego zwyczajowo przyjętego rytuału).
Ponieważ przeprosiny (oświadczenie o odpowiedniej treści i formie) mają zmierzać do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych to właśnie dlatego należy je opublikować w przestrzeni, w której doszło do tego naruszenia (np. konkretny program telewizyjny, konkretna gazeta, konkretny profil w mediach społecznościowych) – tak by osoby, do których trafiły naruszające treści (np. czytelnicy danej gazety) mogły również zapoznać się z treścią danego oświadczenia, a osoba której treści dotyczyły mogła zostać “zrehabilitowana” w ich oczach. Dlatego też często tak wysokie są koszty opublikowania przeprosin. Jeżeli wypowiedź naruszająca dobra osobiste została opublikowana w popularnym serwisie to przeprosiny powinny zostać opublikowane w tym samym serwisie (po kosztach wynikających z określonych przez wydawcę cenników).
Czy proponowane rozwiązanie doprowadzi do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych? Czy pozwoli na “zrehabilitowanie” się pokrzywdzonego w oczach osób, które zapoznały się z naruszającymi treściami? Czy ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym pozwoli na osiągnięcie satysfakcji pokrzywdzonego i wypełni “honorową” funkcję przeprosin? Wydaje się, że nie. Ponadto, nadal będzie obowiązywała ta sama fikcja przeprosin, którą tak mocno krytykuje się w uzasadnieniu projektu ustawy. Tyle, że zamiast opublikowania przez powoda (wierzyciela) przeprosin na koszt pozwanego (dłużnika) np. w mediach, przeprosiny będą publikowane w Monitorze Sądowym i Gospodarczym przez sąd na koszt dłużnika. Nadal jednak będzie odbywać się to “bez udziału dłużnika i ponad jego głową” (str. 70 uzasadnienia projektu).
Nie da się jednak ukryć, że problem związany z wysokimi kosztami publikowania przeprosin jest istotny w sprawach o ochronę dóbr osobistych. Dla pozwanego dotkliwa może być nie tylko konieczność zapłaty wysokiego zadośćuczynienia, ale też poniesienia kosztów opublikowania oświadczenia w ogólnopolskich mediach lub np. zorganizowania zagranicznej konferencji, co zachęca do wykorzystywania podobnych środków ochrony w celu ograniczenia swobody debaty publicznej (a więc na zasadach powództw typu SLAPP). Proponowane zmiany nie rozwiązują jednak tego problemu. Trudno uznać je również za gwarancje proceduralne, do których wprowadzenia zmierza Komisja Europejska. Jeśli podmioty dochodzące ochrony będą chciały wywołać efekt mrożący to nadal będą wykorzystywać do tego możliwość żądania wysokiego zadośćuczynienia (poniosą jednak wtedy wyższe koszty). I chociaż to sąd ostatecznie zdecyduje, czy zasądzi zadośćuczynienie i w jakiej wysokości to należy pamiętać, że często w ramach SLAPP-u nie chodzi o ostateczne zwycięstwo i umniejszenie majątku pozwanego, ale o zaangażowanie go w spór sądowy i zastraszanie.
Oczywiście zmiany dotyczące publikowania przeprosin (złożenia oświadczenia w określonej treści i formie) są potrzebne. Aktualnie zawarcie w pozwie żądania opublikowania przeprosin w mediach nie ma wpływu na wysokość opłaty od pozwu (w przeciwieństwie do żądania zapłacenia zadośćuczynienia). Warto byłoby rozważyć środki, które pozwolą na zachowanie funkcji przeprosin (usunięcie skutków naruszenia), ale nie będą tak finansowo dotkliwe dla pozwanego – jak np. możliwość określenia przez ustawodawcę maksymalnych stawek za publikację przeprosin w mediach. Przedstawione propozycje nie uwzględniają funkcji środków ochrony dóbr osobistych i w rzeczywistości nie realizują założeń wskazanych w uzasadnieniu projektu.
Projekt zmiany ustawy (z omawianymi propozycjami) wpłynął do Sejmu 27 września 2022 r. Opisywane zmiany będą miały zastosowanie do spraw niezakończonych przed wejściem w życie tych zmian (14 dni od dnia ogłoszenia). Teraz zmianami zajmie się Senat.
* W tym miejscu wydaje się, że w projekcie jest pewna nieścisłość językowa, ponieważ w Kodeksie postępowania cywilnego konsekwentnie używa się sformułowania “sprawa o ochronę dóbr osobistych”, a nie “o naruszenie dóbr osobistych” – co jest związane z brzmieniem art. 24 k.c. Podobnie w innych aktach prawnych.